Godło Polski
wyszukiwarka zaawansowana
Wybierz obszar
Zgłoś błąd
wyślij formularz zgłoszeniowy

Aktualności

17 września 2020
Sukcesy absolwentów

Wojciech – absolwent Filologii słowiańskiej

Wśród  naszych   studentów   i  absolwentów   odnajdujemy  kreatywnych,   utalentowanych i inspirujących ludzi. Uczelnia stwarza Wam warunki do wszechstronnego rozwoju, wspiera    i motywuje. Cieszymy się, że mamy Was w swoim gronie! Pamiętamy o Was i chcemy się podzielić się z innymi Waszymi sukcesami!

O studiach, pracy i przyszłości rozmawiam z Panem Wojciechem, absolwentem Filologii słowiańskiej, specjalizacji Wspólnotowy Ruch Graniczny i Administracja Celna w Państwowej Wyższej Szkole Zawodowej w Chełmie

 

  • Panie Wojciechu, minęło już trochę czasu od ukończenia studiów. Proszę nam odpowiedzieć w kilku słowach, co robił Pan w tym czasie? Studia II stopnia? Praca?

Studia ukończyłem w 2019 roku, więc minęło już trochę czasu. Był to dla mnie bardzo intensywny okres.

Już w trakcie trzeciego roku studiów zdecydowałem, że po zakończeniu nauki zajmę się pracą, a studia uzupełniające zrobię później. Po ukończeniu filologii słowiańskiej mogliśmy się ubiegać o wpis na Krajową Listę Agentów Celnych. Po otrzymaniu dyplomu złożyłem wymagane dokumenty i otrzymałem wpis na ww. listę. Na początku szukałem zatrudnienia w agencjach celnych, jednak rynek pracy nie potrzebował w tamtym czasie nowych pracowników. W okresie wakacyjnym pracowałem w sadach przy zbiorze owoców, a następnie zatrudniłem się jako konsultant do spraw sprzedaży w jednej z sieci komórkowych. Pracowałem w Białej Podlaskiej, która leży bardzo blisko granicy z Białorusią. Wspominam o tym, ponieważ często obsługiwałem klientów rosyjskojęzycznych, a dzięki znajomości języka rosyjskiego, którego nauczyłem się na studiach, mogłem szlifować swoje umiejętności.

Jeszcze przed podjęciem pracy, jako konsultant, otrzymałem informacje o naborze do Służby Celno-Skarbowej i złożyłem wymagane dokumenty – był to koniec sierpnia 2019 roku. Dodatkowo pragnę nadmienić, że właśnie Służba Celno-Skarbowa była moim nadrzędnym celem. W trakcie pracy jako konsultant brałem udział w procesie rekrutacyjnym, który był wymagający i długi. Wytrwałość, starania i cierpliwość opłaciły się – 1 lipca 2020 roku zasiliłem szeregi funkcjonariuszy Służby Celno-Skarbowej.

 

  • Czy mógłby nam Pan trochę opowiedzieć o swojej pracy?

Ja, jak i inni funkcjonariusze, wykonujemy zadania zawarte w ustawie o Krajowej Administracji Skarbowej. Jednak ci, którzy myślą, że funkcjonariusze zajmują się tylko zwalczaniem przemytu towarów akcyzowych czy substancji niedozwolonych, są w błędzie. Nasze działania dotyczą większości dziedzin życia, między innymi zabezpieczamy oraz dbamy o to, by ludzie oraz towary przekraczały granicę państwową bezpiecznie oraz zgodnie z obowiązującym prawem.

Bycie funkcjonariuszem Służby Celno-Skarbowej nie jest łatwym zadaniem. Nie spotykamy się z monotonią czy rutyną wykonywanych zadań, ponieważ każda służba jest inna, a każde zadanie cechuje się czymś innym. Wymaga to od nas czujności i skupienia. Ponadto zawsze musimy być gotowi do podjęcia działań, a specyfika wykonywanych zadań jest często dynamiczna oraz stresująca. Według mnie, oprócz przygotowania merytorycznego, bardzo ważną cechą funkcjonariusza jest spokój, opanowanie i umiejętność racjonalnego myślenia w sytuacjach stresowych. To wszystko, co opisałem, finalnie zbiega się do jednego punktu, którym jest satysfakcja oraz poczucie spełnienia. Zadania, które wykonuję, dają mi poczucie, że jestem we właściwym miejscu.

Jako funkcjonariusz muszę się też dużo uczyć i wiele nauki jest jeszcze przede mną, a nasza organizacja dba o dobre wyszkolenie i o to, abyśmy byli w pełni przygotowani merytorycznie do pełnionych przez nas funkcji. Jednym z zadań funkcjonariuszy Służby Celno-Skarbowej jest też poszerzanie swojej wiedzy. Szkolenia są bardzo ciekawe i zaplanowane tak, aby przekazać nam wiedzę, którą będziemy mogli wykorzystać w praktyce. Zawsze możemy liczyć na podpowiedzi i rady ze strony bardziej doświadczonych funkcjonariuszy.

Podsumowując – pełnienie obowiązków funkcjonariusza Służby Celno-Skarbowej jest jak najbardziej ciekawe i satysfakcjonujące.

 

  • Jest  Pan  absolwentem  Filologii  słowiańskiej,  specjalizacji  celnej.  Zastanawiam  się  czy   i w jaki sposób wykorzystuje Pan wiedzę z tego zakresu w swojej pracy?

Zacznę od tego, że pierwsze wykorzystanie zdobytej wiedzy miało miejsce po pierwszym i drugim roku studiów, gdzie realizowałem praktykę studencką w Delegaturze Lubelskiego Urzędu Celno-Skarbowego w Białej Podlaskiej. Już tam mogłem wykorzystać ją w praktyce przy realizacji powierzonych obowiązków. Obecnie mogę wymienić szereg zastosowań zdobytej wiedzy, jednak najbardziej przydatna jest sfera językowa. Umiejętność posługiwania się językiem rosyjskim i ukraińskim, a przede wszystkim znajomość specjalistycznego słownictwa celnego sprawia, że wykonywanie zadań jest o wiele łatwiejsze. Przecież podróżni przyjeżdżający ze wschodu na teren Rzeczypospolitej Polskiej nie zawsze znają język polski, a możliwość rozmowy w ich ojczystym języku, dodatkowo posługując się sformułowaniami z obszaru celnego, przełamuje barierę komunikacyjną, a ponadto świadczy o tym, że rozmawiają z osobą kompetentną oraz przygotowaną merytorycznie.

Szereg zajęć związanych głównie z procedurami, prawem celnym oraz obrotem towarowym czy osobowym przez granicę, pomógł mi wdrożyć się do pełnienia zadań funkcjonariusza oraz sprawił, że nie byłem kolokwialnie mówiąci ,,zielonym”.

 

  • Gdyby miał Pan kogoś przekonać do  studiowania  na  naszej  uczelni,  a  w  szczególności do studiowania Filologii słowiańskiej, to jakich użyłby Pan argumentów?

W pierwszej kolejności zwrócił bym uwagę na świetną kadrę wykładowców. Są to osoby przygotowane merytorycznie oraz kompetentne, które potrafią przekazać wiedzę tak, by utkwiła ona w głowach studentów. Są to osoby wymagające, ale jednocześnie empatyczne. Pragnę dodać, że są to praktycy, dzięki temu nie tylko przekazują wiedzę, ale również podpowiadają na co zwracać uwagę w przyszłej pracy. Kolejnym argumentem jest to, że uczelnia dbała o to byśmy rozwijali się nie tylko na zajęciach, ale też poza nimi – mam tu na myśli koła naukowe, wyjazdy i inne projekty w których mogliśmy brać udział. Sam osobiście byłem członkiem Koła Slawistów Filologii oraz brałem udział w wyjazdach naukowych do Lwowa i Kijowa, gdzie poznawaliśmy kulturę Ukrainy i szlifowaliśmy język, a przede wszystkim mogliśmy zobaczyć, jak wygląda przekraczanie granicy i porównać to ze zdobytą wiedzą. Uczelnia zapewnia studentom ciągły rozwój i samodoskonalenie.

Studiowanie w Państwowej Wyższej Szkole Zawodowej to wiele ciekawych konferencji i wydarzeń.

Dużym udogodnieniem jest też Dom Studenta, którego byłem skromnym lokatorem.

 

  • Nie samą pracą żyjemy. Jak zatem spędza Pan czas wolny? Jakieś pasje? Hobby?

Oprócz odpoczynku po pracy, staram się rozwijać swoje zainteresowanie, jakim jest historia. Czytam wiele książek oraz słucham ciekawych wykładów poświęconych temu tematowi. W szczególności interesuje się historią Środkowej i Wschodniej Europy. Nie jest to jednak moja jedyna pasja. Gdy byłem studiach zaciekawił mnie temat starej fotografii – w szczególności fotografii zabudowy miejskiej i wiejskiej. W Chełmie natrafiłem na bardzo dużo archiwalnych zdjęć miasta. Spacerowałem do miejsc ukazanych na fotografiach i porównywałem je ze współczesnością. Fascynujące jest to, że historia łączy się ze starą fotografią, ponieważ do pełnego zrozumienia wszystkich przemian konieczne jest zbadanie ich podłoża.

 

  • Jakie są Pana plany na najbliższą przyszłość?

Wychodzę z założenia, że kto stoi w miejscu, ten się cofa. Z tego względu moim nadrzędnym celem są studia II stopnia, a następnie studia podyplomowe na kierunkach, które pomogą mi w obecnej pracy. Mimo wszystko podstawowym planem jest realizowanie się w Służbie Celno-Skarbowej.

Dziękuję za rozmowę

Podobne aktualności